Jak zebrać to co potrzebne do realizacji pomysłu?

Jak zebrać potrzebne zasoby do realizacji pomysłu?

Zbieranie zasobów do swojego przedsięwzięcia to bardzo ważna zasada. Nie ma chyba nic gorszego niż działanie i równocześnie gorączkowe poszukiwanie potrzebnych zasobów, czy narzędzi. Nie ma, że jakoś to będzie.

Otwierając biznes musisz sprawdzić najpierw pomysł, a potem pomyśleć o swoich możliwościach, umiejętnościach, finansach, organizacji pracy. To wszystko są zasoby, które pomogą Ci w ogóle ruszyć. Czasem musisz się doszkolić, zdobyć jakąś wiedzę. Z drugiej jednak strony...

"Taktyka to robienie tego, co się da z tym co się ma"

Saul Alinsky

To cytat, który wpadł mi w oko, gdy grałam w Cywilizację VI. To gra strategiczna, której celem jest zwycięstwo nad innymi państwami przez dyplomację, kulturę, technologię bądź dominację militarną.

Skupiając się na kulturowym i naukowym rozwoju swojego społeczeństwa nie zadbałam o dobrą armię. Atak był nieunikniony, a ja nie miałam już czasu na stworzenie jakiegokolwiek wojska. W czasie wojennej zawieruchy nie mogłam zbierać punktów w obranej przez siebie strategii i zyskać przewagi strategicznej nad innymi graczami. 

Brzmi znajomo?

Przypomnij sobie jak w Twoim biznesie jakaś okazja przemknęła Ci koło nosa, bo czegoś nie miałeś akurat w tej chwili.

Albo nagle stało się coś na co Twój biznes był nie przygotowany. Być może odpuściłeś z żalem, być może oddałeś pole konkurencji, być może starałeś się przeczekać chaos.

U mnie wówczas też na wojskową mobilizację było za późno, ale czy rzeczywiście była mi ona potrzebna? Czy słusznie odpuściłeś sobie tamtego klienta? Czy słusznie zastygłeś w miejscu w oczekiwaniu na bardziej sprzyjający wiatr?

Ok, gdy trzeba działać szybko to nie ma czasu na zdobywanie zasobów. Więc zdawałoby się, że jedyną dobrą taktyką jest odpuszczanie i przeczekanie.  Tyle, że taka stagnacja też nie zawsze nam służy.

To jak w końcu? Zbierać zasoby, gdy potrzebne? Czy działać z tym co jest?

Myślę, że jedno i drugie. 

Dobry kapitan, nie wyrusza bez tego co mu będzie potrzebne. Wie też, że ciągłe zbieranie na zapas, nie ma sensu. Tak samo poszukiwanie najdoskonalszych narzędzi, które miałyby mu się przydać podczas rejsu.  

Pomyśl o tym, co kluczowe dla Twojego przedsięwzięcia. 

Nie skupiaj się na rzeczach, które mogą się przydać w trakcie, ale nie są potrzebne, by działać od razu. Z pomocą mogą Ci przyjść metody priorytetyzacji. Ja mam swoją ulubioną 1-2-3, która sprawdza się doskonale także w przypadku zbierania zasobów.

Technika 1-2-3

Pokażę Ci ją na przykładzie mojej pracowni projektowania wzorów tkanin i tapet. Było to lata temu i nie wszystko zrobiłam zgodnie z tą techniką.

1. Wybierasz sobie jeden główny kluczowy zasób, bez którego w ogóle twoje przedsięwzięcie nie ma sensu. 

W moim przypadku była to umiejętność tworzenia wzorów połączona z wiedzą na temat przygotowania do produkcji tkanin i dzianin.

2. Następnie określasz dwa zasoby, które wesprą Twój główny.

Potrzebowałam komputera i oprogramowania graficznego, na którym mogłam projektować. Oprogramowanie mogło być początkowo darmowe, ale komputer raczej przydał się lepszy, żeby dało się na nim cokolwiek zrobić.

3. Trzy następne zasoby, to takie, które ułatwią lub przyspieszą Ci start. Pamiętaj jednak, że łatwo wpaść w pułapkę sądząc, że jest ich znacznie więcej. Jeśli tak Ci się wydaje, to wypisz je sobie na kartce, a potem postaraj się wykreślać od najmniej istotnych. Pozostaw tylko trzy. Wiem, może to być niełatwe zadanie, ale sam zobaczysz, że w zestawieniu z innymi, te które wydały Ci się wręcz niezbędne wylecą z listy jako pierwsze.

Moimi trzema dodatkowymi zasobami były: pieniądze przeznaczone na rozwój, pomoc mojego bosmana i lista potencjalnych klientów, z którymi wcześniej nawiązałam kontakt. 

Liczba jest w tym przypadku umowna, ale chodzi mniej więcej o proporcje. 

Otwierając swój pierwszy biznes nie wpadłam jeszcze na pomysł tej techniki. Ba! W ogóle nie wiedziałam nic na temat zarządzania projektami.

Popełniłam więc mnóstwo błędów. Owszem, nie szukałam zbyt długo zasobów. Działałam z tym co mam, ale źle sobie je dobrałam.

Uważałam, że moim głównym zasobem jest sam pomysł na otworzenie biznesu i do niego powinnam dobrać jak najlepsze narzędzia. 

Nie myślałam wówczas o swoich umiejętnościach, które potem wyróżniły mnie na tle konkurencji. Nie uważałam za znaczącą listę producentów, z którymi byłam w kontakcie.

Za to kupiłam naonczas jeden z najlepszych tabletów graficznych, wynajęłam biuro w miejscu, które miało kojarzyć się z prestiżem i designem oraz graficzny kombajn do obróbki wzorów. To ostanie rzeczywiście się bardzo mocno przydało, ale myślę, że nie była to na początku niezbędna inwestycja. 

Zatem warto działać od razu. Jednak nie planować zbierania wcześniej wszystkich potrzebnych zasobów, a jedynie tylko te, które są kluczowe dla pomysłu.

A jak skończyło się z grą?

Wiedziałam, że nie mam szans w walce bezpośredniej. Wykorzystałam to, o co nie zadbali moi konkurencji. Posłużyłam się wysoko rozwiniętą dyplomacją i zawiązałam silne sojusze. Moi przeciwnicy mogli albo wywołać nieprzewidywalną w skutkach wojnę totalną, albo spasować.

Dobrze jest znać swoje zasoby, bo w razie braku jakiegoś można posłużyć się tym co się już ma. W biznesie jeśli jest to Twój unikalny zasób, możesz być nie do pokonania. Ale to już inna historia, na inny wpis. 

Kurs planowania w Bonzai
Kurs planowania w Bonzai
ue bonzai
KONTAKT:
BONZAI
ul. G. Zapolskiej 23
41-218 Sosnowiec

tel. 606 666 343
NEWSLETTER:

    Zapisz się do naszego newslettera!

    Proszę czekać..

    Dziękujemy za zapis do newslettera!

SOCIAL MEDIA:
Bonzai 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone.